Z-porne danie... czyli pora na ryż z łososiem
Pewnego dnia moja nieco szalona mama wpadła z rozwianym włosem, mniej rozwianym porem, łososiowym łososiem i pyta czy mamy ryż. Ryż u nas ostatnio często gości na stole, więc prawdopodobieństwo, że (póki co tajemniczy plan) zostanie wykonany było całkiem ...spore.
Zanim dym opadł rozkoszowaliśmy się całkiem smacznym obiadkiem.
W zwolnionym tempie wyglądało to tak.
Przygotowałam:
ryż
oliwę z oliwek
jednego sporego pora
ok 300 g łososia
sól
pieprz
do tego super pasuje mix sałat z pomidorem, ogórkiem i sosem na bazie musztardy, miodu i octu balsamicznego ale o tem potem.
Tym razem skupmy się na ryżu z łososiem.
Ryż gotuję a w tzw międzyczasie grzeję patelnię z oliwą.
Następnie siekam pora na cieńkie paseczki i wrzucam na rozgrzany tłuszcz.
Kiedy por się zeszkli ( a to kwestia dosłownie paru chwil) dodaję do niego łososia i mieszając czekam aż całość się nieco zarumieni.
Na koniec dodaję ugotowany ryż i gotowe:)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz